![]() |
Rzymsko-Katolicka Parafia Personalna
MATKI BOSKIEJ KRÓLOWEJ POLSKI I ŚW. MAKSYMILIANA KOLBE w Metropolii Washington D.C., USA Refleksja na niedzielęOjcze nasz - znamy tę modlitwę. Trudno by było policzyć, ile razy ją odmawialiśmy w całym naszym życiu. To jedna z pierwszych i najbardziej ulubionych modlitw, obok Zdrowaś Maryjo, jakiej każdy uczy się od najmłodszych lat. Tę modlitwę odmawiamy codziennie we Mszy św., w pacierzu, kiedy nawiedzamy w kościele lub kaplicy Najświętszy Sakrament, odmawiamy ją w trudnościach, kiedy stajemy przed ważnymi decyzjami. Modlitwa Ojcze nasz głęboko tkwi w naszym sercu i niemalże sama ciśnie się na usta. Towarzyszy nam przez całe życie. Stała się czymś oczywistym i tak zwyczajnym, że trudno sobie bez niej wyobrazić nasze chrześcijańskie życie. Ojcze nasz jest modlitwą, której nauczył nas sam Jezus Chrystus. Nie jest więc ona modlitwą ludzką, ale Bożą. Bóg, przekazując ją nam za pośrednictwem Swojego Syna, zachęca, abyśmy się do Niego zwracali: Ojcze! W ten sam sposób zwracał się do niego Jezus. A więc jest to modlitwa, która wyraża relację syna do ojca. Bóg nie chce być postrzegany jako Ktoś daleki, nieznany, groźny, jak to niekiedy jest przedstawiany w tradycjach religijnych, nie pragnie być wzywany nawet jako Stwórca, lecz jako Abba - Ojciec. Dla Żydów zwracanie się do Boga "Ojcze" mogło brzmieć nawet skandalicznie, zwłaszcza, jeśli wypowiedziane w języku aramejskim. Abba, obok imma - mama, to jedno z pierwszych słów, jakie zaczyna wypowiadać małe dziecko. W pojęciu Żydów zwracanie się w ten sposób do Boga oznaczało brak szacunku i respektu względem Niego. Wprowadzenie przez Jezusa nowego sposobu zwracania się do Boga zwrotem "Ojcze", było więc czymś nie tylko nowym, ale i niesłychanym. Jezus uczy nas zwracania się do Boga tak, jak dziecko zwraca się do swojego ojca, z tą samą prostotą, czułością, pewnością i bezgranicznym zaufaniem. W ten sposób Jezus odkrywa przed nami najgłębszą istotę bycia z Bogiem Ojcem. Wypowiadanie modlitwy Ojcze nasz winno zatem wzbudzić w nas poczucie, że zwracamy się nie do kogoś nieznanego, ale do Ojca kochającego, troskliwego, który z wielką cierpliwością i wyrozumieniem patrzy na swoje dzieci i wysłuchuje ich modlitw. W tym właśnie duchu św. Jan Vianney zwykł był powtarzać swoim parafianom: "Pan Bóg nigdy nie traci nas z oczu, tak jak matka, która nie pozostawia nawet na chwilę swojego dziecka, które zaczyna chodzić".Podobnie i św. Augustyn pisał kiedyś: "Ojcze nasz: to imię budzi w nas zarazem miłość, zapał modlitwy... a także nadzieję, że otrzymamy to, o co zamierzamy prosić... Bo czego może On naprawdę odmówić swoim dzieciom, skoro już wcześniej pozwolił im być Jego dziećmi?" List pasterski Episkopatu PolskiBezcenne dobro języka ojczystegoSłużyć prawdzie o małżeństwie i rodzinieDOKUMENT KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI przygotowany przez RADĘ DS. RODZINY Dekret o odpustach w Roku Kapłańskim
|
![]() |
||||||||||||||||||||||||